z regionu

[vc_row css_animation="" row_type="row" use_row_as_full_screen_section="no" type="full_width" angled_section="no" text_align="left" background_image_as_pattern="without_pattern"][vc_column width="1/2"][vc_column_text]Mama Edah jest Masajką, ma 28 lat. Od urodzenia mieszka w południowej Kenii, na przepięknym, rozległym terenie - ziemi Masajów. Największym dobytkiem jej rodziny są, podobnie, jak w przypadku innych masajskich rodzin, krowy oraz dzieci. Mama Edah ma 5 córek. Krowy są własnością jej męża - Johnsona. Edah poślubiła go, mając 12 lat.[/vc_column_text][/vc_column][vc_column width="1/2"][vc_single_image image="20844" img_size="full" alignment="center" qode_css_animation=""][/vc_column][/vc_row][vc_row css_animation="" row_type="row" use_row_as_full_screen_section="no" type="full_width" angled_section="no" text_align="left" background_image_as_pattern="without_pattern"][vc_column width="1/2"][vc_separator type="transparent" up="10"][vc_single_image image="20845" img_size="full" alignment="center" qode_css_animation=""][/vc_column][vc_column width="1/2"][vc_separator type="transparent" up="10"][vc_column_text]Jako że nigdy nie chodziła do szkoły (według tradycji dziewczynek przez długi czas nie posyłano do szkoły), nie zdołała nauczyć się pisać i czytać. Gdy sama została mamą i żoną, zwyczajnie kontynuowała to, czego nauczyła się jako dziewczynka - codziennie oporządzała dom, wychowywała dzieci, opiekowała się stadkiem kóz i owiec. Z samego rana natomiast, razem z najstarszą córką Edą i młodszą Ntipą, doiła krowy. Johnson zawoził następnie na skup mleko do miasteczka. To właśnie sprzedaż mleka stanowiła główne źródło utrzymania - zarówno rodziny Edy, jak i wielu innych masajskich rodzin w okolicy. Nikt nawet nie przypuszczał, że może być inaczej. Nikomu nie przeszło też przez myśl, że w społeczeństwie patriarchalnym (a takim właśnie tradycyjnie jest społeczność Masajów), ktoś inny niż mąż może utrzymywać rodzinę. Tymczasem nastały susze...

W zeszłym roku Rose – córka Phillipy – dyrektorki szkoły -   przeczytała w miejscowej prasie o rodzinie, która z powodu suszy, znalazła się w dramatycznej sytuacji. Długotrwały brak jedzenia doprowadził do śmierci jednego z czworga dzieci. Troje pozostałych (dwaj bracia i siostra) byli skrajnie wycieńczeni. W pomoc rodzinie włączyła się lokalna organizacja kenijska, która przeprowadziła zbiórkę żywności.  Dzięki zaangażowaniu społeczności rodzina otrzymała wsparcie w postaci znacznych ilości jedzenia oraz produktów pierwszej potrzeby jak mydło czy proszek do prania. Przy okazji okazało się także, że żadne z dzieci nie chodziło do szkoły. Rose poinformowała o tym Phillipę, ta zaś niezwłocznie skontaktowała się z nami, abyśmy ustalili wspólnie, czy możemy wesprzeć dzieci, włączając je do projektu szkoły z internatem. Decyzja zapadła natychmiast - postanowiliśmy pomóc rodzeństwu (na razie braciom, ponieważ ich siostra jest zbyt mała, by mieszkać z dala od rodziny) w edukacji, jednocześnie pokrywając 100 proc. kosztów z tym związanych. [gallery order="ASC" itemtag="dl" icontag="dt" captiontag="dd" columns="4" link="file" size="thumbnail" id="20124" ids="20129,20131,20133,20135" orderby="menu_order ID"]   W marcu 2017 roku obaj bracia przyjechali do szkoły. Mimo trwającego już od ponad miesiąca wsparcia dożywiającego, wciąż byli bardzo wychudzeni, ale w dobrych humorach. Nie mieli ze sobą niczego - żadnych rzeczy, przedmiotów osobistych - wszystkiego, co byłoby im niezbędne podczas pobytu w internacie. Phillipa, która jest nie tylko dyrektorką szkoły, ale również drugą mamą wszystkich naszych uczniów pokazała chłopcom ich nowe miejsce, ich nowy drugi dom. Od tego czasu bracia uczestniczą we wszystkich zajęciach. Są niesamowicie bystrzy i radośni. Ze względu na odległość, rodzice nie mogą ich odwiedzać, ale Isaiah i Seikei przyłączają się do życia rodziny dyrektorki szkoły, otrzymując dużo ciepła i serdeczności. Tak właśnie odmienił się los dwóch chłopców, którzy teraz mają przed sobą ogromne możliwości. Nie byłoby to możliwe bez wsparcia darczyńców na cele statutowe naszej fundacji! Dziękujemy i zapraszamy do ustawienia sobie systematycznego wsparcia nawet na 5, czy jeszcze lepiej - 10 zł, które pomaga nam pomagać :)   [gallery columns="2" link="file" size="medium" ids="20153,20139"] [gallery itemtag="dl" icontag="dt" captiontag="dd" columns="2" link="file" size="medium" ids="20143,20141" orderby="menu_order ID"]   Pomóż nam pomagać. Każda kwota ma znaczenie!...

Wszystkiego najlepszego z okazji dnia Mashujaa! Mashujaa w języku suahili znaczy bohater. Jest to narodowe święto, w którym Kenijczycy wspominają swoich bohaterów, którzy walczyli o wolność i niezależność kraju. Dyrektorka szkoły Phillipah wspomina dziś szczególnie Jomo Kenyattę, który walczył o wolność ojczyzny. A my składamy jej gorące życzenia - jest naszym bohaterem :) Dziś szkoła zamknięta. Na zdjęciu Phillipah i Matron, oraz dzieci mieszkające w internacie....

[gallery link="none" columns="2" ids="1624,1625"] Gorące pozdrowienia ze szkoły przekazuję od Phillipy i dzieci :-) Dotarły do mnie pierwsze zdjęcia po dłuższej przerwie. Widać na nich jak jest sucho. Piękne zielone dywany traw z wcześniejszych zdjęć dzięki którym bydło było najedzone, znów zaschły. Dziękuję że w tym cięższym okresie jesteście z nami. W ostatni wtorek przelałam 120€ na jedzenie dla dzieci w szkole....