Jak to się wszystko zaczęło - Fundacja Mogę się uczyć
16515
page-template,page-template-full_width,page-template-full_width-php,page,page-id-16515,page-child,parent-pageid-15284,ajax_fade,page_not_loaded,,columns-4,qode-product-single-tabs-on-bottom,qode-child-theme-ver-6.5,qode-theme-ver-6.5,qode-theme-bridge,wpb-js-composer js-comp-ver-4.11.2.1,vc_responsive
 

Jak to się wszystko zaczęło

Magda, założycielka, prezes Fundacji Mogę się uczyć, w trakcie pobytu w Kenii w 2011 roku przeprowadziła wiele rozmów z lokalną społecznością. Na tej podstawie dowiedziała się m.in. o problemie związanym z edukacją dzieci, a ściślej mówiąc – z brakiem pieniędzy na opłacenie czesnego większości z nich. Phillipa – emerytowana nauczycielka wybudowała na ziemi swojego brata trzy klasy z blachy falistej, dając w ten sposób początek działalności społecznej szkoły Osimlai. Niestety, okazało się, że z powodu braku środków z szansy na edukację skorzysta niewiele dzieci.

Dlatego właśnie Magda spontanicznie zadeklarowała, że postara się zorganizować zbiórkę pieniędzy i tym samym umożliwić wszystkim dzieciom naukę. W efekcie, w styczniu 2012 roku, szkoła Osimlai zaczęła działać. Dla uczących się w niej 49 uczniów wsparcie finansowe płynęło początkowo od rodziny i przyjaciół Magdy, ale dzięki powołaniu komitetu „Mogę się uczyć” grupa osób wspierających zaczęła się rozrastać. W lutym 2015 powstała Fundacja Mogę się uczyć.

Wszystko zaczęło się od pasji.

Już na początku liceum (około 1998 roku) Magda zainteresowała się kulturą Masajów. Mimo niewielkiej liczby dostępnych w tamtych latach publikacji i filmów, zainteresowanie to pogłębiło się na tyle, że po studiach, za pierwsze zarobione pieniądze, pojechała na wolontariat do Ziemi Masajów. Był to krótki wyjazd poprzedzony zbiórką wśród znajomych i rodziny. Na miejscu Magda pomagała w szkole podstawowej, a z zebranych środków udało się kupić ponad 130 podręczników, żywność do szkoły czy podpaski dla dziewcząt.

Po powrocie do Polski miała kontakt z lokalną koordynatorką wolontariatu Phillipą Kobaai (Emerytowana nauczycielka prowadząca organizację Osimlai). Zadeklarowała zrobienie strony internetowej, by wspomóc lokalną organizację Osimlai. Po niedługim czasie Magda zaczęła myśleć o kolejnym wyjeździe. Phillipa poszukała dla niej miejsca, w którym wykorzystując swoją wiedzę informatyczną, mogłaby pomóc w działaniach. Dom dziecka w Kajiado przyjął propozycję i w 2011 roku Magda pomagała z rana w biurze, a potem prowadziła zajęcia dla dzieci z klas 1-3, po ich powrocie ze szkoły.

Właśnie wtedy Phillipa otrzymała wsparcie przyjaciół ze Stanów Zjednoczonych (około 5 tysięcy złotych). Kobieta zorganizowała budowę szkoły, ale niedługo potem okazało się, że środki te są niewystarczające. Wobec tego sprzedała własne krowy i dokończyła budowę. Trzy klasy z blachy falistej z wybetonowaną podłogą powstały w czasie, gdy Magda była w Afryce.
Niestety, mimo wielkiej szansy, jaką niosło za sobą wybudowanie szkoły, wiele dzieci i tak nie skorzysta z edukacji, ponieważ ich rodziców nie stać na opłacenie czesnego czy zakup obowiązkowego mundurka.

Społeczna szkoła

W Kenii funkcjonują trzy rodzaje szkół: państwowe, społeczne i prywatne. Nasza placówka działa jako szkoła społeczna, co oznacza, że nie otrzymuje wsparcia ze strony państwa, ale została  uznana przez Ministerstwo Oświaty. Starania na rzecz prowadzenia obiektu spoczywają na barkach społeczności.

Dlaczego tak ważne jest przedszkole?

W Kenii istnieje również problem, który można zminimalizować poprzez posłanie dzieci do przedszkola. W szkole podstawowej nauka odbywa się w języku angielskim. By dzieci zrozumiały nauczyciela, w pierwszej klasie szkoły podstawowej posyła się je do przedszkola, gdzie główny nacisk kładzie się na naukę  podstaw języka angielskiego. Przedszkole jest zawsze płatne.

Rozpoczęliśmy właśnie od wsparcia dzieci w pierwszej klasie przedszkola. W styczniu 2011 roku rozpoczęło edukację 49 dzieci. Zatrudnionych było dwóch nauczycieli.

Z biegiem czasu przybywało uczniów przenoszonych z innych szkół przez rodziców.

Tymczasem w Polsce…

Tymczasem w Polsce Magda założyła Komitet logo_9_krzywe„Mogę się  uczyć”, dzięki któremu zbierała środki na opłacenie dzieciom czesnego, zakup mundurków czy wyżywienia w szkole. Bywało bardzo różnie i zdarzało się, że nie starczało na pokrycie wszystkich potrzeb – co Magda pokrywała z własnych środków. Przełomem okazał się październik 2013 roku, gdy rozpoczęliśmy projekt Olmaoi – Bliski Przyjaciel. Do końca grudnia udało nam się znaleźć przyjaciół dla wszystkich 49 dzieci. Projekt Bliski Przyjaciel ma na celu wsparcie indywidualne dziecka, poprzez wpłaty systematyczne na opłacenie czesnego i wyżywienia w szkole. Kwota 30zł umożliwia zabezpieczenie podstawowych potrzeb. Jeśli są możliwości kupujemy także mundurki, przybory i pomoce szkolne.

W związku z ponownym wyjazdem w lutym 2014, Magda, przykładem wcześniejszych lat, przed wyjazdem zorganizowała zbiórkę. Tym razem jednak była to zbiórka w serwisie PolakPotrafi.pl (Strona zrealizowanej zbiórki). Udało jej się przekonać wiele osób do wsparcia i dzięki temu już na miejscu wybudowaliśmy i wyposażyliśmy pięć pokoi dla nauczycieli, kupiliśmy krzesełka i biurka do szkoły, podręczniki, panel słoneczny i drukarkę. Kupiliśmy również cegły do wykończenia jednej z klas i bramy wjazdowej. Po powrocie do Polski Magda włączyła do projektu Olmaoi kolejne dzieci.

Od marca 2014 Magda rozpoczęła starania w celu założenia fundacji. Niestety pierwszy wniosek został odrzucony. Kolejna próba zakończyła się sukcesem i wpisaniem Fundacji Mogę się uczyć do KRS dnia 13 lutego 2015 roku.

W styczniu 2015 roku nowy rok szkolny rozpoczęło 200 dzieci. Ponad 130 z nich wspieranych przez przyjaciół z Polski. Zatrudnionych jest obecnie 8 nauczycieli, zawodowy kucharz, matrona, woźny, pomoc biurowa/księgowa.

Zajrzyj do działu Obecne działania.